Siedzę w motoryzacji już dobre 3 dekady, naprawdę niejedno widziałem i to nauczyło mnie, żeby nigdy nie bagatelizować niepozornych sygnałów. To dlatego, że w wielu przypadkach problemy z silnikiem zaczynają się niewinnie. Czasem auto odpala, jeździ, nie gaśnie, a jednak pojawiają się drobne powody do niepokoju. Łatwo wtedy zrzucić winę na gorsze paliwo albo uznać, że ten typ tak ma.
Później mija trochę czasu, a problemy z rozruchem, przyspieszeniem i spalaniem stają się coraz wyraźniejsze. W takich sytuacjach jedną z pierwszych rzeczy, które sprawdzam jest stan świec zapłonowych. W końcu od jakości iskry zależy, czy mieszanka paliwowo-powietrzna zapali się równo, we właściwym momencie i bez niepotrzebnych przerw.
Dobra wiadomość jest taka, że zużyte świece zapłonowe zwykle da się wymienić szybko i nie za miliony monet. Poza tym znalezienie nowego zestawu pasującego do danego modelu auta nie powinno sprawiać większych trudności. Ja zazwyczaj zaglądałem na Allegro i w kilka chwil trafiałem na to, czego potrzebuję. Zanim jednak zapadnie decyzja o wymianie, warto zorientować się, jak rozpoznać sam problem. Poniżej opisuję kilka typowych objawów.
Objaw 1: problemy z odpalaniem silnika
Pierwszy sygnał często pojawia się rano albo po dłuższym postoju. Rozrusznik kręci, ale silnik nie łapie od razu. Może odpalać dopiero za drugim razem albo przez chwilę pracować niepewnie, jakby potrzebował paru sekund na złapanie właściwego rytmu. Kierowca zwykle podejrzewa akumulator, paliwo, rozrusznik albo niską temperaturę. Fakt faktem każda z tych opcji wchodzi w grę, ale nie należy pomijać świec, bo słaba iskra często daje o sobie znać właśnie przy rozruchu.
Gdy elektrody są zużyte, zabrudzone albo za bardzo oddalone od siebie, zapłon mieszanki staje się niepewny. Silnik musi się bardziej namęczyć, zanim zacznie pracować równo. Warto wtedy przeanalizować historię serwisową. Jeśli przebieg od ostatniej wymiany pozostaje zagadką, a auto dodatkowo gorzej odpala, mam konkretny trop.
Objaw 2: nierówna praca silnika na biegu jałowym
Drugi objaw to nierówna praca na postoju. Silnik niby chodzi, lecz delikatnie faluje, drży albo przenosi wibracje na kierownicę, fotel i karoserię. Czasem obroty tylko minimalnie się wahają, ale ktoś, kto dobrze zna swoje auto, od razu czuje, że wcześniej było spokojniej.
W takich sytuacjach wina nie zawsze leży po stronie świec zapłonowych, choć w wielu przypadkach mają z tym związek. Wynika to z tego, że przy słabszej iskrze mieszanka w cylindrze nie spala się tak równo, jak powinna, więc spada kultura pracy. Ten problem może być bardziej widoczny na zimnym silniku. Po rozgrzaniu objawy czasem słabną, co dodatkowo usypia czujność.
Objaw 3: szarpanie podczas przyspieszania
Szarpanie przy przyspieszaniu jest jedną z najbardziej uciążliwych dolegliwości. Wciskasz gaz, spodziewasz się sprawnej reakcji, a auto na chwilę się zawaha, przerywa albo rusza nierówno. Szczególnie nieprzyjemnie robi się podczas wyprzedzania, włączania się do ruchu albo jazdy pod górę.
Pod większym obciążeniem silnik potrzebuje stabilnej i mocnej iskry. Jeśli świeca jest zużyta, może jeszcze jako tako radzić sobie przy spokojnej jeździe, ale przy mocniejszym dodaniu gazu zaczynają wychodzić jej ograniczenia. Kierowca czuje to jako brak płynności, chwilowe przyduszenie albo wyraźne szarpnięcie.
Objaw 4: większe spalanie paliwa
Większe spalanie bywa zdradliwe, bo rzadko widać je po jednym tankowaniu. Zwykle dopiero po kilku wizytach na stacji układa się wyraźna tendencja. Trasy te same, styl jazdy podobny, a paliwa ubywa szybciej. Wtedy łatwo pomyśleć o sondzie lambda, przepływomierzu albo wtryskiwaczach, ale nie zawsze trzeba od razu iść tak daleko.
Słabsza iskra może pogarszać spalanie mieszanki. Silnik nie wykorzystuje paliwa tak skutecznie, jak powinien, więc do uzyskania oczekiwanej dynamiki potrzebuje go więcej. Efekt jest taki, że auto nadal jedzie, ale wyraźnie spada wydajność.
Oczywiście, nie każda różnica w spalaniu oznacza zużyte świece zapłonowe. Trzeba wtedy spojrzeć szerzej, uwzględniając inne problemy. Jeśli kilka objawów występuje razem, decyzja o kontroli świec staje się jak najbardziej uzasadniona.
Objaw 5: spadek mocy i słabsza reakcja na gaz
Kolejny objaw to ospałość samochodu. Auto gorzej zbiera się z niskich obrotów, trzeba mocniej wciskać gaz, a wyprzedzanie nie daje już takiego poczucia kontroli jak wcześniej.
Taki problem może narastać stopniowo. To właśnie dlatego łatwo się do niego przyzwyczaić. Nie ma dużej awarii w konkretnym momencie, tylko powolny spadek kultury pracy, dynamiki i przyjemności z jazdy.
Objaw 6: kontrolka check engine i błędy zapłonu
Kontrolka check engine nie zawsze oznacza poważną awarię, ale staram się jej nie bagatelizować. Jeżeli komputer wskazuje wypadanie zapłonu, trzeba ustalić przyczynę. Może chodzić o świecę, cewkę, przewód, problem z paliwem, kompresją albo innym elementem układu sterowania silnikiem. Wypadanie zapłonu jest o tyle groźne, że jazda z taką usterką szkodzi katalizatorowi. Niekiedy taki drobny problem pozostawiony bez reakcji prowadzi do większych wydatków.
Kiedy warto wymienić świece zapłonowe?
Producenci podają w instrukcji samochodu orientacyjny przebieg, po którym zalecana jest wymiana. Warto mieć na uwadze te wskazówki. Trzeba jednak pamiętać, że trwałość świeć zależy od wielu czynników, w tym ich rodzaju, parametrów silnika, jakości tankowanego paliwa czy też stylu jazdy. W praktyce w jednym przypadku bez problemu posłużą przez kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, a w innym dojdzie do zużycia zdecydowanie wcześniej. W związku z tym najważniejsze jest obserwowanie zachowania auta i szybkie reagowanie na wyżej opisane objawy.
Jeśli dochodzi do wypadania zapłonu, na pewno warto przyjrzeć się świecom. Co prawda, nie przesądzam z góry, że to one są przyczyną problemu, bo podobne objawy zdarzają się też przy awarii innych części układu. Najlepiej wszystko dokładnie posprawdzać i wymienić świece dopiero po wykluczeniu pozostałych możliwości.
Kolejna kwestia to auta z instalacją LPG lub CNG. Przy zasilaniu gazem układ zapłonowy pracuje w trudniejszych warunkach. To sprawia, że stare, zużyte albo źle dobrane świece szybciej dadzą o sobie znać. Polecam sprawdzić ich stan i zgodność z danym silnikiem przy montażu instalacji gazowej albo zakupie samochodu z LPG.
Czasami wystarczy otworzyć maskę, żeby stwierdzić, że świece aż się proszą o wymianę. Da się to rozpoznać po pęknięciu izolatora albo wypaleniu, zabrudzeniu, uszkodzeniu elektrod. Przy takim stanie technicznym silnik jakoś sobie radzi, ale wydajność świec jest już mocno ograniczona. Według mnie lepiej wtedy zareagować niż czekać i ryzykować, że problem się pogłębi i wyraźnie pogorszy się komfort jazdy.
Jak wygląda wymiana świec zapłonowych w praktyce?
Ze względów bezpieczeństwa zaleca się wymieniać świece na zimnym silniku. Warto więc trochę odczekać na ostudzenie, jeśli auto było niedawno używane. Kiedy tę kwestię mamy odhaczoną, zabieram się za demontaż osłon, odpięcie cewek i oczyszczenie okolicy gniazd. Dzięki temu brud nie będzie wdzierać się tam, gdzie nie powinien.
Później odkręcam świece przystosowanym do tego kluczem, który ułatwia pracę i zmniejsza ryzyko przypadkowych uszkodzeń. Po wyjęciu elementów starego zestawu oglądam elektrody i izolator, bo ich wygląd może sporo powiedzieć o pracy silnika.
Nowe świece trzeba montować ostrożnie i z wyczuciem. Zbyt mocne dokręcenie może uszkodzić gwint, a zbyt słabe grozi problemami ze szczelnością i odprowadzaniem ciepła. W kolejnym kroku testuję pracę silnika i reakcję na gaz. Sprawdzam też, czy zniknęły kontrolki, które pojawiały się wcześniej. Później pozostaje już tylko ocena sytuacji podczas jazdy próbnej. Różnica po wymianie bywa bardzo wyraźna. Auto zaczyna odpalać pewniej, przestaje drżeć na postoju, płynniej reaguje na gaz i po prostu daje większy spokój za kierownicą.
Zużyte świece zapłonowe – problem, którego nie warto odkładać
Kiedy pojawiają się trudności z rozruchem, szarpaniem albo spadkiem mocy, niejeden kierowca zacznie z góry obawiać się poważnych problemów z silnikiem, które mocno uderzą po portfelu. Warto wtedy pamiętać, że takie objawy pojawiają się przy zużyciu świec zapłonowych, a z tym można uporać się szybko i niedużym kosztem. Polecam jednak reagować od razu po zauważeniu sygnałów ostrzegawczych, zanim problem się pogłębi i zacznie generować dodatkowe wydatki.
Prawidłowo dobrane świece i porządnie wykonana wymiana często wystarczają, żeby auto znowu pracowało tak, jak powinno. Dzięki temu kierowca może cieszyć się z powrotu spokojnej pracy silnika, optymalnej reakcji na gaz i ogólnego komfortu jazdy.
Artykuł sponsorowany